sobota, 22 sierpnia 2015

List do wszystkich których kocham i szanuję.

Do wszystkich których kocham i których szanuję.
Moi drodzy z powodu, że jesteście w gronie osób które są mi bliskie, na których bardzo mi zależy i które kocham, bez wyrzutów sumienia chcę abyście wiedzieli, że nie będę nic dla was poświęcać, a przede wszystkim nie będę się poświęcać! Będę za to, w 100% się angażować we wszystko co dotyczy naszej relacji! Nie oczekuję nic w zamian ale to czego na pewno nie chcę i na co się nie zgodzę to to, żeby któryś z was poświęcił coś dla mnie!
Agnieszka Adamska Life Coaching DublinJakiemukolwiek poświęcaniu mówię stanowcze “NIE”. Nie będę brała na swoje barki ciężaru waszych doświadczeń, a raczej ich konsekwencji (szczególnie, że uważam, że wszystko dzieje się po coś i uczy) i obiecuję, że nie będę obarczać was moimi, więc możecie być spokojni. Nie będę sprzedawała wam recepty na szczęśliwe życie, bo byłoby to podobne w skutkach jak pójście do okulisty po receptę na leki zmniejszające ciśnienie dla chomika. Tu też bądźcie spokojni bo nie musicie czuć ciężaru odpowiedzialności w wystawieniu mi takowej recepty, bo z tych samych względów dla

piątek, 21 sierpnia 2015

Radiowo - YouTube(owo) hihi :)


Moi drodzy z racji tego, że radiowe archiwum jest już bardzo obszerne i stało się utrudnione wyszukanie audycji w których miałam przyjemność gościć, zapraszam na YouTube! :) Szybko i bez komplikacji. A jeśli tym, którzy już mnie słuchali trochę się przejadło to może zechcą się podzielić z kimś kto boryka się z poruszanymi przeze mnie tematami. 



        




















środa, 10 czerwca 2015

Parówkowym skrytożercom mówimy stanowcze NIE!

"Nikt nie może sprawić abyś poczuł się gorszy bez twojej zgody."
Agnieszka Adamska Life Coaching Dublin
P.S.A Photography
Zgadzacie się z myślą Eleonore Roosvelt?
Nawet jeśli to zdanie brzmi obiecująco motywujące i dodaje siły i mocy, to jak wygląda w przełożeniu na rzeczywistość? Czy zdarzyła się wam kiedyś jakakolwiek sytuacja z udziałem innej osoby, po której to użyliście słów "on/ona mnie zranił", " ależ mnie wyprowadził z równowagi", " działa mi na nerwy", "wystarczą jego dwa słowa i czuję się nikim", "doprowadza mnie do łez" itp. Itd. Więc jak możecie przełożyć powyższy cytat na

poniedziałek, 4 maja 2015

Zabawa w " kiedy....wtedy"

Agnieszka Adamska life coaching Dublin
https://www.facebook.com/stop.playtubepl?fref=ts
















A wy drodzy czytelnicy do jakiej grupy się zaliczacie? Wyobraźcie sobie, że stoicie przed podjęciem jakiejś decyzji, przed zrobieniem jakiegoś kroku i zaczynacie zabawę w "zasłanianie się" tzn. gdyby tylko....i w tym momencie ktoś na przeciwko was patrzy wam prosto w oczy i stanowczym zdecydowanym głosem przerywa wasze kolejne jęczenie "bo gdyby tylko..." i mówi "możesz, więc zrób to!" i powtarza to do znudzenia, nie dając wam absolutnie dojść do głosu, ignorując wasze wymówki i wykręty, że przecież w waszym wieku, że przecież macie rodziny, że przecież to, czy tamto..... Nie,  nie ma to - tamto, jest "możesz, więc zrób to!" To jedyne co słyszycie zaraz po wypowiedzeniu "ale", "gdyby tylko", absolutnie nie jesteście dopuszczeni do podzielenia się waszymi obawami. I co o tym myślicie? 

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Tym razem radiowo


www.plka.ie

Już jutro tzn 21.04.15 o godzinie 18:30 czasu irlandzkiego w audycji prowadzonej przez Kasię Ostasz będę dzieliła się przetestowanymi przeze mnie technikami pomagającymi działać mimo jakichkolwiek obaw. Wystarczy kliknąć www.plka.ie
Poza skutecznymi technikami wprawiającymi w ruch tzn konkretne działania będzie mowa o tym czego najbardziej się boimy obawiamy, skąd biorą się te obawy, jak nie wyposażać w nie naszych dzieci ( czyli wtrącenie pedagogiczne) oraz od czego zacząć pierwszy krok i następny i....następny. Więc kolejne wyjście poza ekran monitora ale pierwsze w radio. Czy czułam obawy? Jak cholera! Czy mnie to powstrzymało? Off course, że nie :) Skromnie jeszcze zdradzę, że już niedługo poprowadzę warsztaty właśnie na temat działań! Bo życie jest tylko jedno, więc fajnie jest wykorzystać je na 100% i być jego głównym bohaterem! Lub jak kto woli “Jak kochać to księcia/księżniczkę, a jak kraść to miliony”.

wtorek, 27 stycznia 2015

PRZYJACIEL czy NAUCZYCIEL?

Przeczytałam właśnie bardzo ciekawe spostrzeżenie dotyczące ludzi których spotykamy na naszej drodze. Maciej Bennewicz napisał, że jeżeli spotkanie z drugim człowiekiem wywołuje u nas negatywne emocje, warto zadać sobie pytanie “ Czy ten człowiek może być moim przyjacielem czy nauczycielem?” Tylko te dwie opcje! Więc w sytuacjach gdy ktoś zepsuje wam trochę krwi (lub trochę więcej niż trochę) zachęcam do koncentracji na powyższym pytaniu i nie poprzestaniu dopóki nie uzyskacie odpowiedzi. Następnie znajdźcie minimum pięć pozytywnych rzeczy których ta osoba was nauczyła. To samo możecie wykorzystać przypominając sobie zdarzenia z przeszłości. Możliwe, że w dalszym ciągu żywicie do kogoś urazę, a tak naprawdę ta osoba była dla was mistrzem Yoda.
Więc... gotowi aby zacząć dostrzegać wokół siebie mistrza Yode w jego różnych przebraniach, a następnie uczyć się od niego? czy wolicie przyjąć postawę Małej Mi, zmarszczyć brwi, zadrzeć nos do góry i tupać nogami?
Cokolwiek wybierzecie ja życzę wam powodzenia w czerpaniu jak najwięcej lekcji i satysfakcji z kontaktów z innymi ludźmi! I spokoju oczywiście, bo tak naprawdę nikt nie ma takiej mocy żeby wyprowadzić was z równowagi chyba, że wy mu ją dacie.

wtorek, 13 stycznia 2015

Doskonałość! Walka z wiatrakami czy inwestycja w przyszłość?



1. W czym chcesz być naprawdę dobry?

2. Od czego zaczniesz już dziś aby zbliżyć się o krok do swojej doskonałości?

Tu powstaje pytanie: czy można być doskonałym?
Odpowiedz na to pytanie to jedno słowo " tak". Myślę, że podobnie jak z pojęciem sukcesu i w tym wypadku, każdy ma inną definicję opisującą doskonałość ( obojętnie czy dotyczącą jakiegoś zjawiska, rzeczy, postawy…). Dla mnie doskonała sylwetka, kiecka czy postawa w określonej sytuacji jest zupełnie inna niż dla pani kowalskiej czy pani Nowak. I to co dziś dla mnie jest doskonałością w jakiejś dziedzinie czy nawet w mojej osobie, za jakiś czas może nie być bo moja definicja z upływem czasu i doświadczeń zmodyfikuje się, poszerzy itp
Opiszę mój sposób widzenia doskonałości odpowiadając na moje 2 powyższe pytania. Załóżmy, że ja chcę być naprawdę dobra w projektowaniu butów. Moją doskonałością będzie zaprojektowanie butów które będzie chciała założyć na swój koncert Beyonce. I już dziś postawię takie....kroki aby zbliżyć się do mojego doskonałego projektu. Dla MNIE doskonałego. Takiego, który gdy już zostanie zrealizowany ( buty zostaną wyprodukowane), spojrzę na nie i powiem, że nic w nich nie chcę zmienić, a Beyonce założy je na koncert ba nawet słono za nie zapłaci:)